„Alibi na szczęście” Anna Ficner-Ogonowska Recenzja

book-1354506_960_720

Anna Ficner-Ogonowska „Alibi na szczęście”

Książka Pani Anny Fincer-Ogonowskiej „Alibi na szczęście” cieszy się dobrymi opiniami wśród czytelników. Warto przeczytać tą książkę, ponieważ jest dobrą odskocznią od codziennego życia. Historia przedstawiona w książce jest bardzo wciągająca i sprawia, że nie możemy się od niej oderwać. Książka jest dość obszerna, jednak już po przeczytaniu pierwszych stron rozmiar książki nie jest problemem. Możemy poznać szczegóły życia głównej bohaterki jak i jej najbliższych. 

„Alibi na szczęście” – książką o życiowych komplikacjach i miłości

Główną bohaterką jest Hania Lerska. Pracuje w szkole jako polonistka. Na wakacje często wybiera się nad morze do ulubionej Pani Irenki, która w okresie letnim wynajmuje pokoje urlopowiczom. Kiedyś Hania przyjeżdżała w to miejsce z rodzicami. Uwielbia tam wracać. Te miejsce przypominające szczęśliwe czasy. Teraz jest inaczej. W jej życiu miała miejsce tragedia, która odmieniła jej życie. Hania stara się żyć, mimo braku sił. W walce z codziennością pomaga jej Dominika – jej siostra, która jest bardzo pozytywną osobą, z energią i dużym poczuciem humoru. W odróżnieniu od siostry, Hania jest osobą spokojną, poukładaną i bardzo wrażliwą. Jej życie zmienia się, gdy pojawia się Mikołaj. Poznają się w szkole, na zebraniu klasowym. Jednym z jej wychowanków jest Mateusz Starski, który jest zagrożony z jej przedmiotu. Mikołaj, jako starszy brat Mateusza, przychodzi spóźniony na zebranie i wpatruje się w nią całkowicie zaskoczony. Wcześniej widział tą dziewczynę nad morzem, obserwował ją, nawet zrobił jej zdjęcie. Jednak gdy odważył się do niej zagadać – ona akurat tego dnia nie zjawiła się na plaży. Po dziewczynie z plaży zostało mu tylko zdjęcie. Do dziś. Teraz nie chce przegapić tej szansy i robi wszystko by ich drogi się zeszły. Dzięki Dominice i jej zauroczeniu w architekcie Przemku, Mikołaj ma wielkie szanse na zobaczenie się z Hanią, gdyż razem z Przemkiem są przyjaciółmi i prowadzą wspólną firmę. Dzięki Dominice dochodzi do spotkania Hani i Mikołaja. Hania poznając imię starszego brata Mateusza Starskiego odczuwa zawroty głowy. Dlaczego? Ma to związek z jej przeszłością.

Książkę bardzo miło się czyta, nie ma w niej miejsca na nudę Pojawiają się momenty pełne wzruszeń, ale też takich, w których chce się śmiać. Książka jest polecana szczególnie dla kobiet, które lubią historie o miłości, życiowych komplikacjach i dążeniu do szczęścia. Historia ma swój dalszy ciąg w kolejnej części „Krok do szczęścia”.

Share This: