Medycyna niekonwencjonalna i kontrowersje z nią związane.

book-1834917_960_720

Podział medycyny

Medycynę uważa się za jedną z najważniejszych nauk. Słusznie – dzięki jej dokonaniom możemy wyleczyć coraz więcej chorób, przeszczepiać organy czy żyć jak najdłużej. Medycyna jednak nie w każdej kwestii jest jednomyślna. Stąd powstał podział na medycynę konwencjonalną oraz niekonwencjonalną. Czym one się tak naprawdę różnią? Przede wszystkim podejściem do zagadnień leczenia. Pierwszy rodzaj medycyny opiera się na badaniach naukowych, sprawdzonym leczeniu oraz bazowaniu na specjalistycznej wiedzy. Medycyna ta jest jedną z najskuteczniejszych form alki z chorobą i dolegliwościami organizmu ludzkiego. Medycyna niekonwencjonalna wzbudza wiele kontrowersji. Przede wszystkim jej skuteczność w większości przypadków nie jest poparta dowodami naukowymi. Uważa się ją za dużo mniej wiarygodną. Polega ona na leczeniu naturalnymi środkami, braku użycia leków farmakologicznych w leczeniu. Na pewno każdy z nas kojarzy ziołolecznictwo czy akupunkturę – te właśnie metody leczenia należą do medycyny niekonwencjonalnej. 

Leczenie niekonwencjonalne w Polsce – Jerzy Zięba

W Polsce jednym z bardziej znanych przedstawicieli podejścia do leczenia w naturalny sposób jest Jerzy Zięba. Śmiało można go nazwać znachorem czy naturoterapeutą. Zajmuje się tym już od przeszło dwudziestu latach. Jest autorem bestselleru pod tytułem: „Ukryte terapie”. Książka ta przedstawia wiele metod leczenia korzystając z dobrodziejstw natury. Praktycznie każda z tych metod nie ma poparcia w nauce. Dlatego „Ukryte terapie” mają tak wielu krytyków, którzy uważają, że podjęcie się leczeniu opisanego w tej książce, może być niebezpieczne. Wielkie kontrowersje wzbudzają wykłady Jerzego Zięby na uczelniach państwowych. Jedno jest pewne – Zięba doskonale wykorzystuje zamieszanie wokół swojej osoby i zarabia na tym dość spore pieniądze. W kwietniu tego roku głośno było o jego wystąpieniu w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej, gdzie skrytykował żywność modyfikowana genetycznie i wysunął propozycję o zakazaniu użycia GMO w Polsce. Jest także zwolennikiem legalizacji marihuany, co także dodaje mu popularności przy innych jej miłośnikom.

Czy warto kierować się zaleceniom medycyny niekonwencjonalnej?

Leczenie metodami niekonwencjonalnymi do dziś wzbudza wiele sporów. Nie powinniśmy uznawać tych metod jako skutecznie i wystarczające do pokonania przede wszystkim chorób, które mogą zagrozić zdrowiu, a nawet życiu. W takich przypadkach natychmiast powinniśmy zgłosić się do specjalisty w przychodni czy w szpitalu. Tam uzyskamy odpowiednią diagnozę i podjęte zostaną odpowiednie kroki w celu wyleczenia nas z danej choroby. 

Share This:

„Alibi na szczęście” Anna Ficner-Ogonowska Recenzja

book-1354506_960_720

Anna Ficner-Ogonowska „Alibi na szczęście”

Książka Pani Anny Fincer-Ogonowskiej „Alibi na szczęście” cieszy się dobrymi opiniami wśród czytelników. Warto przeczytać tą książkę, ponieważ jest dobrą odskocznią od codziennego życia. Historia przedstawiona w książce jest bardzo wciągająca i sprawia, że nie możemy się od niej oderwać. Książka jest dość obszerna, jednak już po przeczytaniu pierwszych stron rozmiar książki nie jest problemem. Możemy poznać szczegóły życia głównej bohaterki jak i jej najbliższych. 

„Alibi na szczęście” – książką o życiowych komplikacjach i miłości

Główną bohaterką jest Hania Lerska. Pracuje w szkole jako polonistka. Na wakacje często wybiera się nad morze do ulubionej Pani Irenki, która w okresie letnim wynajmuje pokoje urlopowiczom. Kiedyś Hania przyjeżdżała w to miejsce z rodzicami. Uwielbia tam wracać. Te miejsce przypominające szczęśliwe czasy. Teraz jest inaczej. W jej życiu miała miejsce tragedia, która odmieniła jej życie. Hania stara się żyć, mimo braku sił. W walce z codziennością pomaga jej Dominika – jej siostra, która jest bardzo pozytywną osobą, z energią i dużym poczuciem humoru. W odróżnieniu od siostry, Hania jest osobą spokojną, poukładaną i bardzo wrażliwą. Jej życie zmienia się, gdy pojawia się Mikołaj. Poznają się w szkole, na zebraniu klasowym. Jednym z jej wychowanków jest Mateusz Starski, który jest zagrożony z jej przedmiotu. Mikołaj, jako starszy brat Mateusza, przychodzi spóźniony na zebranie i wpatruje się w nią całkowicie zaskoczony. Wcześniej widział tą dziewczynę nad morzem, obserwował ją, nawet zrobił jej zdjęcie. Jednak gdy odważył się do niej zagadać – ona akurat tego dnia nie zjawiła się na plaży. Po dziewczynie z plaży zostało mu tylko zdjęcie. Do dziś. Teraz nie chce przegapić tej szansy i robi wszystko by ich drogi się zeszły. Dzięki Dominice i jej zauroczeniu w architekcie Przemku, Mikołaj ma wielkie szanse na zobaczenie się z Hanią, gdyż razem z Przemkiem są przyjaciółmi i prowadzą wspólną firmę. Dzięki Dominice dochodzi do spotkania Hani i Mikołaja. Hania poznając imię starszego brata Mateusza Starskiego odczuwa zawroty głowy. Dlaczego? Ma to związek z jej przeszłością.

Książkę bardzo miło się czyta, nie ma w niej miejsca na nudę Pojawiają się momenty pełne wzruszeń, ale też takich, w których chce się śmiać. Książka jest polecana szczególnie dla kobiet, które lubią historie o miłości, życiowych komplikacjach i dążeniu do szczęścia. Historia ma swój dalszy ciąg w kolejnej części „Krok do szczęścia”.

Share This:

Recenzja książki „Ukryte Terapie – Czego lekarz Ci nie powie”

book-1222930_960_720

Recenzja książki „Ukryte Terapie – Czego lekarz Ci nie powie”

Autorem książki „Ukryte Terapie – Czego lekarz Ci nie powie” jest Jerzy Zięba. To osoba, która już ponad 20 lat zajmuje się naturoterapią i trzeba przyznać, jest bardzo ceniona w środowisku. Jerzy Zięba od dawna szuka naturalnych metod leczenia i zapobiegania nowotworom oraz różnym chorobom przewlekłym. Jest autorem wielu różnych publikacji prasowych, które odcisnęły duże piętno na pojmowaniu współczesnej medycyny. Ponadto Jerzy Zięba ma na koncie mnóstwo wykładów dotyczących prostych, a zarazem skutecznych metod leczenia i zapobiegania chorobom bez stosowania szkodliwych środków chemicznych. Warto dodać, że jest to też dyplomowany hipnoterapeuta kliniczny w Australii oraz Stanach Zjednoczonych.

Jego książka jest obowiązkową lekturą dla każdego, kto chce poznać nieco inne spojrzenie na temat naszego zdrowia i dążenia do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Pozycja Literacka „Ukryte Terapie – Czego lekarz Ci nie powie” składa się z 284 stron. Autor w bardzo przystępny sposób wyjaśnia wiele zagadnień dotyczących naszego zdrowia. Każdy czytelnik po przeczytaniu tej książki będzie miał dużo większe pojęcie na temat tego co należy robić, aby długo cieszyć się zdrowiem i jak najrzadziej odwiedzać lekarzy.

Jerzy Zięba otwiera oczy na mnóstwo wykonywanych czynności, które są powszechnie uznawane jako zdrowe dla organizmu, choć prawda jest zdecydowanie inna. Autor w jasny sposób pokazuje, że pewne mity na temat prawidłowego funkcjonowania są kompletnie nieuzasadnione i przynoszą przeciwny skutek od zamierzonego. Książka składa się z wielu rozdziałów, w których za każdym razem poruszana jest ciekawa tematyka. Warto wspomnieć na przykład o rozdziale „Leczenie symptomów, a co z przyczyną? „, który dobitnie potwierdza, że obecna medycyna nie do końca jest skuteczna. Lekarze przepisują nam medykamenty na przykład na ból głowy i brzucha, a nie skupiają się na przyczynach występowania tych dolegliwości. W ten sposób co prawda leczą bóle, ale nie limituje głównego problemu, co oczywiście oznacza, że w przyszłości wspomniane problemy z głową czy brzuchem itp znowu nawracają. Jerzy Zięba w ciekawy sposób zastanawia się też nad tym czy obecnie stosowane leczenie rzeczywiście pomaga czy powoduje jeszcze większe problemy w przyszłości. Jest to jeden z najciekawszych rozdziałów. Wszystko dlatego, że wiele stosowanych medykamentów składa się z dużej ilości składników chemicznych, które negatywnie działają na organizm.

To tylko przykłady 2 rozdziałów, które znalazły się w tej książce. Jeśli chcecie poznać wiele ciekawych faktów na temat obecnie stosowanego leczenia oraz naturalnych metod na radzenie sobie z różnymi dolegliwościami, to ta pozycja literacka na pewno powinna znaleźć się na Waszych półkach.

Share This: